Era dużo i tanio się skończyła. Zaczęłam bacznie i świadomie rozglądać się wokół siebie. Stwierdzam z zawstydzeniem, że dałam się po prostu nabrać. Dużo, tanio, przemysłowo oznacza tylko ... gorzej.
Sięgam więc z przyjemnością po dobre jedzenie. Wolę naprawdę kupić dużo mniej, ale za to jedzenia, które jak mówi Pan Babalski jest "anielskie, a nie diabelskie". Kupując chleb chcę widzieć na liście składników: mąka, woda, sól.
Buszuję po półkach z kosmetykami szukając tych właśnie krótkich i zrozumiałych list ze składem. Wybiorę wełnę z merynosów zamiast włókna z butelek PET.
Nie, nie należę do ekologicznych aktywistek. Ja się tylko rozglądam. Szukam prostoty i jakości, która dzisiaj oznacza też uczciwość. Mniej, zdrowiej, zrozumiale.
Postanowiłam więc przemyśleć to, czym maluję. Nie malutkie pudełka, ale meble, ściany, duże powierzchnie użytkowe. To czym oddycham, gdzie przebywam, czego dotykam codziennie wyjmując talerze, ubrania.
Wspominałam już o tym, że farby kredowe mają wspólną nazwę, ale różnią się spoiwem. Jeśli nadal zastanawiasz się nad tym dlaczego wybrać jedne farby, a nie drugie, to może spoiwo naprowadzi cię odrobinę:
1. klej kostny i kazeina - nazwa mówi sama za siebie, ja dziękuję, nie skorzystam, bo są inne rozwiązania
2. żywice syntetyczne - ich zapach mówi sam za siebie, zostały stworzone z myślą o ochronie nadmorskich budynków przed wilgocią, meble we wnętrzach ich naprawdę nie potrzebują
3. żywice naturalne - warte zastanowienia, przy mniej wymagających powierzchniach lub wtedy kiedy mamy zacięcie do szlifowania
4. olej lniany - doskonała alternatywa do minerałów pod warunkiem, że mam 12 godzin na schnięcie
5. krzemiany czyli baza mineralna - to dla mnie odpowiednik "anielskiego jedzenia", również dlatego, że sięgał po nie sam Michał Anioł :). Przetrwały wieki dzięki zawartości krzemianów ...

Chcemy być sprytne, zaradne i gospodarne. Studiujemy gazetki, porównujemy oferty. W pewnych jednak tematach dobrze pozostać bezkompromisowym. Bo tak szczerze, ile kredensów, stołów i szaf na własny użytek pomalujesz w całym swoim życiu?

Dziś mam dla Ciebie pomysł na stylizację shabby chic. To bardzo kobiece zestawienie różu, czekolady, kwiatów i koronki.
Sięgając do skojarzeń kulinarnych stylizacja shabby chic jest dla mnie jak francuskie makaroniki - subtelna, kobieca, pastelowa. Słodko-gorzka. Koniecznie napisz, jeśli uda Ci się ją wykorzystać na Twoich meblach.

Skrzynka w stylu shabby chic malowana farbą kredową from Kreatywnie.com Dorota Freitag on Vimeo.

Życzę Ci miłego oglądania!
Dorota z Kreatywnie.com

Rozwijaj swoją kreatywność

Co tydzień w Twojej skrzynce garść inspiracji